Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

[866]

krakoffski

866Dom przy ul. Starowolskiej

W Krakowie jest taka ulica jak Poniedziałkowy Dół. Kilka osób ma ją nawet w dowodzie. Jeśli pójdziecie zielonym szlakiem z Kopca Piłsudskiego na Kopiec Kościuszki, to na pewno będziecie musieli przejść tą uliczką i wyjdziecie wtedy na ten dom z karocą.

[865]

krakoffski

865Pielgrzymi podczas niedzielnej ulewy

Stałem w lodziarni i nie mogłem uwierzyć w te lejące się z nieba strumienie wody, które zamieniły Plac Wolnica w jezioro. Ale tylko na chwilę. Pielgrzymom to nie przeszkadzało.

[864]

krakoffski

864Pielgrzymi z flagą Panamy na Rynku Głównym

Podobnie jak większość krakowian i ja byłem sceptycznie nastawiony do całej imprezy. Jednak w przeciwieństwie to większości nie zdecydowałem się wyjechać i zostałem na miejscu. Jasne, chciałem, ale mieszkam blisko miejsca pracy i nie musiałem się zastanawiać czy na zakład dojadę czy nie. A właściwie czy wrócę... Mimo blokad tu i tam, ograniczeń i niedogodności oraz wielu pieszych wędrówek chylę czoła przed wszystkimi służbami, które były zaangażowane w obsługę ŚDM - nawet ZIKiT stanął na wysokości zadania. Co tylko pokazuje, że jak chcą to potrafią. Może w końcu do nich dotrze, że miasto z ograniczonym ruchem samochodowym funkcjonuje lepiej, nawet z setkami tysięcy ludzi na ulicach... Plus w mieście panowała naprawdę świetna atmosfera - uśmiechnięci ludzie chcą przybijać ci piątkę, śpiewają, skandują nazwę swojego kraju, ale też niekoniecznie. Po prostu cieszą się, że tu są i chcą, byś ty także się cieszył. I tym samym są zdecydowanie lepsi od zapijaczonych agresywnych grup, które mamy po Wiankach czy innych krakowskich imprezach plenerowych... sporo krakowian jednak powinno zostać w mieście i to zobaczyć.

Mniej więcej teraz (18:45) papież Franciszek wsiada do samolotu w podkrakowskich Balicach kończąc krakowskie Światowe Dni Młodzieży. Następne odbędą się w Panamie. Kiedyś będąc w Boliwii spotkałem grupkę ludzi, którzy spędzili tam parę tygodni i byli tym krajem zachwyceni. Może więc, zważywszy na wszystko powyższe, warto zastanowić się nad taką wycieczką...niekoniecznie jako pielgrzym.

Edit: o 19:29 B787 LOTu (SP-LRA) z Franciszkiem na pokładzie wystartował w kierunku rzymskiego lotniska Fiumicino.

[863]

krakoffski

863Scena na Rynku Głównym

Światowe Dni Młodzieży w pełni. Muszę przyznać, że robi na mnie wrażenie zarówno rozmach imprezy jak i tyle różnych narodowości w jednym miejscu.

[862]

krakoffski

862Pętla Krowodrza Górka

W miejscu, w którym stoję, w latach 2018-2020 powstanie linia tramwajowa na Azory. Mieszkańcy i radni dzielnicy Prądnik Biały tak właśnie wybrali i inaczej już raczej nie będzie. Wariantów do wyboru mieli 3, z czego dwa dość do siebie podobne, natomiast trzeci zakładał wydłużenie linii z pętli Krowodrza Górka (przez miejsce gdzie właśnie stoję) do ul. Opolskiej i dalej wzdłuż niej już na Azory. Jest to wariant najkrótszy i najpewniej i najtańszy w realizacji, nie dziwne więc, że wygrał. Jednak moim zdaniem to błąd. Nowa linia tramwajowa powinna zostać wybudowana w ten sposób, by jak najwięcej mieszkańców mogło z niej skorzystać, a ten wariant w ogóle tego nie oferuje - co więcej będzie na dłuższym odcinku dublował się z liniami autobusowymi jadącymi ulicą Opolską. Lepszym rozwiązaniem byłby więc któryś z pozostałych dwóch wariantów, tj. linia wzdłuż ulic Wybickiego i Łokietka do ul. Opolskiej, a tam już prosto na Azory. Byłby to wariant znacznie dłuższy oraz tym samym droższy, ale pozwoliłby większej ilości mieszkańców podróżować szybszym od autobusów tramwajem. A chyba o to chodzi w budowie linii tramwajowej. Teraz mam wrażenie, że linia powstaje po to, by powstała, a nie, by służyła jak największej ilości mieszkańców. Po budowie 'wariantu A' mieszkańcy z ulic Wybickiego czy (tamtejszej części) Łokietka nadal zostaną bez tramwaju, więc najwygodniej będzie im wsiąść w samochód.

Cóż, taki wybór nie jest jednak niespodzianką, gdyż tak naprawdę został podjęty prawie 35 lat temu kiedy budowano linię na Krowodrzą Górkę (pętlę otwarto w 1984 roku). Jej wydłużeniem miała być właśnie linia na Azory po trasie, jaką zakłada wariant A (a stamtąd aż do Bronowic). Wtedy plan porzucono, można domniemywać, że z przyczyn finansowych, a dziś stojąc przed lepszym i bardziej funkcjonalnym rozwiązaniem, do niego powróciliśmy.

Warianty można podejrzeć np. -> tu

[861]

krakoffski

861Bezogródek Food Truck Park

W ostatnich dwóch latach w Krakowie (ale pewnie i w innych miastach) pojawił się boom na jedzenie z foodtrucków. Jednym z pierwszych, jak nie w ogóle pierwszym, skupiskiem jest Skwer Judah na Kazimierzu, natomiast Bezogródek powstał koło kwietnia tego roku. Zjemy tam frytki belgijskie, burgery, sushi, hot-dogi w wielu wariacjach, trochę wegetariańskich rzeczy oraz mój osobisty faworyt (od któregoś tam Najedzeni Fest) - Curry Up!. A po zjedzeniu można się zrelaksować na leżakach, poczytać, pogadać, poleżeć, ponicnierobić. Bardzo, bardzo przyjemne miejsce. Niech tylko minie ta przyszłotygodniowa zawierucha i będę zaglądać częściej.

Ale, ale... ja już tam byłem 11 lat temu. Zdjęcie [074] przedstawia mniej więcej to samo miejsce i jak widzimy sali koncertowej wciąż nie ma. Projekt zakładał, że powstanie tu Centrum Muzyki i będzie służyć m.in. krakowskim orkiestrom Capella Cracoviensis i Sinfonietta Cracovia, jednakże miasto, jak zwykle, zasłania się brakiem pieniędzy. I trochę zakrawa to na kpinę, bo wystarczy się obejrzeć i spojrzeć dziś na Błonia, gdzie właśnie powstaje ogromna scena na Światowe Dni Młodzieży, których obsługa pochłonie dziesiątki milionów PLN krakowskich podatników. Na działce znajdują się też relikty fortyfikacji Twierdzy Kraków (Fort 4 "Błonia"), ale jak dobrze wiemy obecni rządzący Krakowem nie są zainteresowani ratowaniem tych zabytków.

Projekt oraz artykuł o Centrum Muzyki znajdziecie -> tu

[859&860]

krakoffski

859Okręgowy Szpital Kolejowy - tył
8601Okręgowy Szpital Kolejowy - front

Budynek byłego już szpitala kolejowego znajduje się pod adresem Lea 44. Jeszcze w roku 2005 leżeli tu ostatni pacjenci, potem szpital został zamknięty, a budynki wystawione na sprzedaż. W roku 2012 w końcu się udało i zabudowania kupił, co w Krakowie oczywiste, deweloper. W maju tego roku wycięto drzewa znajdujące się na działce za budynkiem, co wróży szybki początek końca dawnego szpitala i zmiany otoczenia w okolony płotem skwerek z rabatkami i blokiem wokół, czyli wg dzisiejszej terminologii apartamentowcem z różną ilością pięter (przewiduję 'wieżę' na 10 pięter i pozostałą część na 5-6), pociągniętego białym tynkiem z koniecznie(!) przeszklonymi balkonami. A na poważnie - nie mam nic przeciwko sprzedaży tego miejsca deweloperowi, samemu deweloperowi, jego planom rozbiórki dawnego szpitala i budowy czegoś nowego i użytecznego, bo to zawsze lepsze od tego co jest tam obecnie, ale widzę też jak marna architektura mieszkalna powstaje dziś w Krakowie i to budzi moje obawy, że tu wcale nie będzie inaczej. Dlatego najchętniej zobaczyłbym tu powiększony o tę działkę pobliski park Wincentego á Paulo. O tym jednak możemy zapomnieć, liczmy więc na to, że deweloper się postarał i zaskoczy nas naprawdę dobrą architekturą, na jaką to miejsce zasługuje.

Z ciekawostek. Swego czasu pomieszczenia dawnego szpitala zostały udostępnione artystom, którzy zrobili tam pracownie. Widoczny na pierwszym zdjęciu autobus także był częścią wystawy. Konkretnie to "Ruchoma pracownia” Piotra Lutyńskiego. Jest nawet video z wystawy w Radomiu -> tu.

[858]

krakoffski

858róg ulic Czarnowiejskiej i Konarskiego

Podobno w Krakowie mamy aż 280 kapliczek. Na rogu ulic Czarnowiejskiej i Konarskiego znajdziemy jedną z nich. Jest to kapliczka słupowa filarowo-wnękowa z figurką św. Jana Nepomucena w środku. Figurka pochodzi z wieku XVIII, natomiast kapliczka z I połowy wieku XIX.

W tle widać budynek gimnazjum nr 16 im. Stefana Batorego. W latach 1900-2004 była to szkoła podstawowa nr 33, a następnie przekształcono ją na gimnazjum. Sam budynek pochodzi z roku 1902. Gdyby kogoś interesowało, to więcej jej historii znajdziecie -> tu

[857]

krakoffski

857Długa 20

Na ul. Długiej pod nr 20 nie znajdziemy dziś nic interesującego. Chyba, że chcemy naprawić laptop lub telefon. Sklep z podręcznikami zamknął się już dość dawno temu i całość wygląda raczej smutno. Pewnie do czasu - działka aż prosi się o jakieś wypełnienie.

Kiedyś stał tu dom - bardzo ładny nawet. Można było się w nim odziać w jedwab albo beczkę. Niestety nie wiem kiedy został rozebrany oraz dlaczego, ale to co widzimy na zdjęciu powyżej raczej nie są jego pozostałościami. Zdjęcie tego domu znajdziecie -> tu

[856]

krakoffski

856pętla autobusowa Kombinat i ulica Ujastek

Dziś jesteśmy w zupełnie innej części Krakowa - na pętli autobusowej dziś zwanej Kombinat. Nazwę zmieniono stosunkowo niedawno (10 lat temu? jakoś tak) zastępując tajemniczo brzmiący skrót C.A.H.T.S. Kombinatem właśnie. Kiedy skrót rozwiniemy wyjdzie nam Centum Administracyjne Huty (im.) Tadeusza Sędzimira. I kiedy nazwa się zmieniła tak na pętli właściwie nic - czas może nie do końca się zatrzymał, ale na pewno płynie znacznie wolniej. Tylko tabor autobusowy jest nowszy.

Na zdjęciu AMZ City Smile, autobus firmy z Kutna. Tej od nowej Syrenki. 

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci