Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

[1006]

krakoffski

1006Pomnik Czynu Zbrojnego Proletariatu Krakowa przy/na Alei Daszyńskiego

Postawiono go w roku 1986 jako upamiętnienie wydarzeń z marca 1936, kiedy to policja krwawo stłumiła zamieszki spowodowane protestem robotników krakowskich fabryk, w tym Polskich Zakładów Gumowych 'Semperit'. Zginęło 8 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych, w tym także wielu policjantów. W pobliżu znajduje się nawet ulica Semperitowców i swego czasu znajomy wynajmował pokój w jednej z kamieniczek przy tej ulicy. Jest tu nawet na blogu - [077] - ulica, nie znajomy ;)

Natomiast autorem pomnika jest Antoni Hajdecki - popełnił on także pomnik Iwana Koniewa, który chyba dłużej był wykonywany, niż faktycznie stał. Wspomniałem o nim przy zdjęciu [969]

[1005]

krakoffski

1005Plac Matejki

Dziś to najważniejszy plac w mieście, bowiem to tu, u stóp Pomnika Grunwaldzkiego, znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza. 11. listopada to ważna data - i jak się ma orzełka na paszporcie, to mimo wszystko powinno się o niej pamiętać niezależnie od stopnia przywiązania do tego kraju. Istotnym jednak jest, by się nią nie wycierać.

[159bis]

krakoffski

159aKamienica pod adresem Wielopole 15 w lutym 2006 roku

159bKamienica pod adresem Wielopole 15 w listopadzie 2017 roku

Wiem, że to trochę falstart z tym bisem, bo jak widać remont wciąż trwa, ale akurat pasuje mi data - otóż w ten poniedziałek minęło dokładnie sześć lat od pamiętnego zawalenia się 'schodów do Kitschu' w tej właśnie kamienicy. Miało to miejsce o w pół do trzeciej w nocy, kiedy na schodach znajdowało się kilkadziesiąt osób, z których część została ranna. Szczęściem w nieszczęściu była godzina 'tąpnięcia', gdyż gdyby to się stało godzinę, może półtorej wcześniej, to nieszczęście byłoby znacznie większe. Byłem tam noc wcześniej, właśnie koło godziny pierwszej, i idąc do Carycy mijałem wijącą się kolejkę do Kitschu i nawet przeszło mi wtedy przez myśl pytanie 'jak ta styrana kamienica jeszcze to wytrzymuje?' Dzień później już wiedziałem - ledwo. Swoją drogą nie wiem skąd ta popularność Kitschu... niżej było lepiej.

W całej kamienicy znajdowały się wtedy cztery kluby - dwa na pierwszym piętrze i dwa na drugim. Kitsch i Off Centrum były wyżej, a Caryca z Łubu-Dubu niżej. Coś jeszcze było w podziemiach, ale prawdę mówiąc nie mam pojęcia czy w nocy z 5 na 6 listopada 2011 w ogóle istniało. Mieszkańcy okolicznych domów setki razy skarżyli się na hałas idący spod Wielopola 15, więc nie można było otwierać tam okien, ale i tak z pewnością było głośno. Domyślam się więc, że sześć lat temu wszyscy mieszkający wokół głęboko odetchnęli z ulgą. Ja jednak trochę tęsknię, zwłaszcza za Carycą i Off Centrum, gdzie poznałem masę fajnych ludzi i zawsze bawiłem się najlepiej. Z mojego punktu widzenia po zamknięciu tych czterech klubów krakowskie życie imprezowe mocno podupadło, nawet pomimo tego, że wszystkie kluby odrodziły się gdzie indziej. Jednak mimo szczerych chęci to już nie było to. Zatem miło jest mieć w pamięci to miejsce, bo drugiego takiego już raczej nie będzie i tym samym zazdroszczę ludziom, którzy będą tam teraz mieszkać. To jednak kawał fajnej historii.

[1003&1004]

krakoffski

1003Były stadion Korony Kraków, dziś Centrum Sportu Parkowa

Korona Kraków zarządzała tym stadionem przez wiele lat, jednak na wskutek zaniedbań, co by nie powiedzieć zapuszczenia, został on jej odebrany. Wkrótce jednak ma przejść rewitalizację. Tymczasem żyjące tam wiewiórki mogą spać spokojnie.

1004Wiewiórka przy byłym stadionie Korony

[1002]

krakoffski

1002Dom na skraju lasu

Znajduje się on w parku Skały Twardowskiego, tuż przy Alei Elvisa Presleya (jakby ktoś nie wiedział - Kraków takową ma), chociaż wg ewidencji zabytków stoi on przy ulicy Zielnej i jest byłą leśniczówką postawioną tu w roku 1935. Latem praktycznie go nie widać i aż trudno w to uwierzyć, ale ktoś tu mieszka, także z szacunku dla mieszkańców nie podchodziłem bliżej. Przyznaję jednak, że korciło mnie, by obejrzeć go dokładniej.

[1001]

krakoffski

1001Pętla Wzgórza Krzesławickie

Pamiętam, że w każde Święto Wszystkich Świętych ta pętla była zaprana ludźmi, którzy wpadali na mnie dosłownie zewsząd, natomiast tramwaje były zawsze wypchane po dach i trudno było nawet do nich wejść. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy żadna z tych sytuacji wczoraj nie miała tam miejsca.

[1000] !

krakoffski

1000Fragment osiedla Kolorowego i Alei Jana Pawła II - zdjęcie nr 1000

Jest i tysiąc. Najpierw blog miał istnieć miesiąc, potem do stu zdjęć, a potem jakoś samo poszło i tak przez trzynaście lat. Dokładnie trzynaście, bo dziś są urodziny bloga. Myślałem nad tym co tu dać z okazji tego podwójnego święta i miałem nawet koncepcję, że Kraków i w ogóle wow - taka fota, ale w końcu wygrał powrót do korzeni i zdjęcie, które równie dobrze mogłoby mieć tytuł [001bis]. Bo mimo wszystko wciąż chcę właśnie tak prowadzić tego fotobloga - on nigdy nie miał być wow, z pięknymi zdjęciami tego królewskiego miasta, które wszyscy dobrze znają. Kraków ma piękny Rynek, cudowne Podgórze, malownicze Planty i klimatyczny Kazimierz, ale to miasto to coś więcej niż te turystyczne rejony. Wiem, że się powtarzam, ale dla mnie to ważne, zwłaszcza, że widzę jak nieturystyczne dzielnice są traktowane tylko jako betonowe sypialnie, gdzie poza blokami absolutnie nic nie ma. A to nie jest prawdą. Do tego dochodzi krzywdzący stereotyp dotyczący Nowej Huty, ale to temat rzeka. Na szczęście to się powoli zmienia za sprawą wielu stron i fanpejdży (to tak się pisze?) na facebooku, które pokazują inną twarz Krakowa i jego dzielnic. Tę, którą ja tu pokazuje od trzynastu lat. I zamierzam to ciągnąć dalej - mniej lub bardziej regularnie - bo Kraków wciąż się zmienia i przekształca. Czasem idzie się zachwycić, czasem napisać pismo do magistratu z pytaniem WTF?, jednak ja wciąż te zmiany chce dokumentować. Jak w tym przypadku - na zdjęciach [001], [453] i [1000]. To zwykłe, codzienne miejsce, a tyle zmian i być może to nie koniec. Zatem jestem, a Kraków ze swoimi osiemnastoma dzielnicami stoi przede mną otwarty. Niestety zbliża się najpodlejszy okres w całym roku, więc tradycyjnie częstotliwość wpisów może spaść. Taki mamy klimat.

[999]

krakoffski

999Skrzyżowanie przy Nowym Kleparzu

Właściwie fragment tego problematycznego skrzyżowania - łącznik pomiędzy Alejami, a ulicami Prądnicką i Wrocławską. Paskudne skrzyżowanie. Kiedyś tamtędy jeździłem samochodem i zawsze dostawałem skrętu szyi. Są plany jego przebudowy, ale to może nie nastąpić szybko - tak zamknięcie tak newralgicznego miejsca w tej chwili spowoduje takie utrudnienia jakich Kraków jeszcze nie widział.

[998]

krakoffski

998Tramwaje na Rondzie Kocmyrzowskim

Rondo to jeszcze długo będzie kojarzyć się głównie z niekończącym się remontem, który zajął większość tego roku. Do tego nie wszystko jest jeszcze w 100% gotowe... Niby wiadome, że gruntowne przebudowy/remonty muszą trochę potrwać, ale tutaj doszło do niejednego absurdu z brakiem robotników na obiekcie włącznie. Przez to wszystko to był trudny rok dla mieszkańców pięciu nowohuckich dzielnic, zwłaszcza Mistrzejowic i Bieńczyc, którzy podróżują po Krakowie tramwajem - bo musieli przejeżdżać tędy, gdyż innej drogi, póki co, nie ma.

To rondo jest jeszcze ciekawe z innego względu - otóż w roku 2013 do nazwy dodano mu patrona, ks. Gorzelanego, budowniczego kościoła Arki Pana w Bieńczycach, i teraz rondo ma 'dwie nazwy' - Rondo Kocmyrzowskie im. księdza Adama Gorzelanego. 

Ponadto to już druga tak poważna przebudowa tego ronda w ostatnich latach. Pierwsza miała miejsce w roku 2005 i wtedy zupełnie zmieniła się geometria tego skrzyżowania - z wielkiej agrafki zrobiono mniej więcej okrągłe rondo turbinowe.

Natomiast widoczne na zdjęciu tramwaje to tzw. Wiedeńczyki, czyli SGP E1 sprowadzone do Krakowa z Wiednia w roku 2010. Oba wagony są już dość wiekowe - ten po lewej ma lat 50, a drugi tylko rok mniej.

[997]

krakoffski

997Pocztówka z Malty

Polecam zwiedzać poza sezonem :)

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci