Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

[1059]

krakoffski

1059Pałac Mańkowskich

Ten piękny, neoklasycystyczny pałac chowa się w kwartale ulic Topolowej, Rakowickiej, Kurkowej i Zygmunta Augusta. Zbudowano go w latach 1901-1904 dla profesora indianisty Leona Mańkowskiego, który żył sobie w nim do roku 1909. Po II Wojnie Światowej, w latach 1950-1900 mieściło się tu Muzeum Lenina, które było obowiązkowym punktem każdej z wycieczek i na którego potrzeby trochę pozmieniano wnętrza. Dziś natomiast pałac jest siedzibą Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

[1058]

krakoffski

1058Pocztówka z Tarnowa

Dziś pocztówka z placu Sobieskiego w Tarnowie. Ten tramwaj, a w sumie jego replika, stanął w tym miejscu w roku 2012, 101 lat po pierwszym kursie tego środka transportu w mieście. Przed laty, blisko tego miejsca, znajdował się przystanek. Dziś tramwajów w Tarnowie już dawno nie ma w, usunęli je Niemcy w roku 1942, ale sentyment tarnowian pozostał.

[1057]

krakoffski

1057Pomnik Floriana Staszewskiego na Plantach

Odsłonięto go 4. sierpnia 1875 jako jeden z pierwszych pomników na Plantach. Albo to nawet on był pierwszy. W każdym razie należał się Straszewskiemu jak nikomu innemu, gdyż to głównie dzięki niemu zawdzięczamy powstanie Plant. Pomysł może nie był do końca jego, ale to on zwieńczył dzieło i nadał mu kształt. Pomnik jest dziełem rzeźbiarza Edwarda Stehlika, a powstał na miejscu kopca usypanego ku pamięci Rzeczpospolitej Krakowskiej.

Ale najważniejszym elementem zdjęcia są - kwitnące magnolie! Czas kiedy wszystko kwitnie to zaledwie kilkanaście dni, ale to głównie właśnie na nie czekam cały rok.

[1056]

krakoffski

1056Rondo Grzegórzeckie - widok w stronę Alei Pokoju

Rondo, które tramwaje przejeżdżają na trzy razy - rzadko się bowiem zdarza, by tramwaj nie zatrzymał się przed, na i za rondem. Postój za ma to usprawiedliwienie, bo tam jest przystanek, ale pozostałe zatrzymania to skutki tzw. przywileju dla komunikacji zbiorowej. On tak właśnie działa i nie da się tego w żaden sposób ukryć. Ale to jest tu najmniej ciekawą rzeczą. Ciekawsze jest to, iż w najbliższych latach okolica przejdzie niemała zmianę; przede wszystkim znikną (mam nadzieję przynajmniej) ekrany, które widać po lewej, gdyż za nimi powstanie nowy Urząd Marszałkowski. Do niedawna była tam przychodnia lekarska, w której jako dziecko spędzałem bite godziny ciągnące się w nieskończoność. Dziś po niej nie ma już śladu. Architektura nowego urzędu jest dość ciekawa, więc jak zdecydują się opakować ją w nowe ekrany, to już stracę wszelką nadzieję, że w tym mieście da się inaczej. Ale niee, nie zdecydują się. Może nawet ten billboard zniknie - swoją drogą taka ciekawostka - pewna część zdjęć do filmu "Twarz" była kręcona w widocznym po prawej biurowcu Aleja Pokoju 5. Jest on dosyć nowy, bo oddano go do użytku jakoś w zeszłym roku. Powstał na miejscu dość starego i ciasnego biurowca RUCHu.

[1055]

krakoffski

1055Krokusy na Placu Centralnym

Kolejny już rok Plac Centralny zamienia się w kwietna łąkę. Na razie są tylko krokusy, ale wkrótce będzie więcej kwiatów i kolorów. W przyszły weekend odbędzie się nawet Polowanie na ukwiecony Plac Centralny Wiosna 2018 - więcej -> tu 

Natomiast ja życzę wszystkim udanych, spokojnych i bezpiecznych świąt :)

[1054]

krakoffski

1054Ofiar Dąbia 3

Znów Grzegórzki, ale w jeszcze innym miejscu niż ostatnio. Ta anonimowa willa mieszkalna stoi tu od roku 1930, kiedy to Dąbie wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie. Dziś tę część miasta charakteryzują głównie niskie bloki, jak ten w tle, ale jest też kilka wyższych po dziesięć czy jedenaście pięter, natomiast śladów dawnego Dąbia nie zostało wiele. Do niedawna charakterystycznym śladem przeszłości tej dzielnicy były zabudowania Państwowej Wytwórni Wódek, później Polmosu, po których dziś także prawie nie ma już śladu. Zostaje więc tylko się domyślać dla kogo powstała ta willa, kim był Szarek, który wg ewidencji zabytków ją wzniósł, oraz czy pizza z pizzerii, która się tam teraz znajduje, jest faktycznie taka dobra, jak Internet twierdzi. 

Przy okazji warto dodać, że ulica została tak nazwana, by uczcić pamięć ofiar niemieckiej zbrodni wojennej, która miała miejsce na trzy dni przed wkroczeniem wojsk radzieckich do Krakowa. Niemcy rozstrzelali wtedy 79 mieszkańców (głównie) tej części miasta. Miejsce tych wydarzeń znaczy dziś niewielki pomnik przy Bulwarach na Dąbiu.

[1053]

krakoffski

1053Domy przy ulicy Braterskiej

Dziś jeszcze fragment Starego Prokocimia oraz to jak wyglądał przed wieloma laty nim włączono go do granic Krakowa (1941) i zaczęto budować wielkie osiedla mieszkaniowe wokół (lata 60')

[1052]

krakoffski

1052Kolejowa 2

Według ewidencji zabytków budynek stoi tu od roku 1910. Znalazłem o nim tylko tylko tyle, że bardzo długo znajdowała się tu piekarnia z ponoć najlepszym pieczywem w okolicy. Google jeszcze podaje, że mieściła się tu również synagoga, lecz nie udało mi się tego nigdzie potwierdzić. Pytałem też Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, ale też nic o tym nie wiedzą. Natomiast za budynkiem znajduje się stara, rozpadająca się wręcz, drewniana chałupa, która może pamiętać bardzo odległe czasy.

[1051]

krakoffski

1051Ulica Bolesława Chrobrego

Ta krótka i dość spokojna ulica wije się pomiędzy ulicą Beliny-Prażmowskiego, a torami kolejowymi. Może i jest wąska, ale autobus tędy jeździ - czyli da się. Zabudowa natomiast jest jaka widać - raczej niska, poza jednym wyjątkiem pod numerem 29. Ot blok, ale jest to blok zwykły i niezwykły zarazem. Zwykły, bo to prosty kloc z lat 70', podobny do tych ze zdjęcia [943], natomiast jego niezwykłość polega na mieszkańcach, którzy niegdyś go zamieszkiwali. Blok przy Chrobrego 29 był przeznaczony dla wszelkiej maści artystów; mieszkali tu aktorzy z Teatru Starego, w tym Jerzy Radziwiłłowicz, kompozytorzy, śpiewacy i wokaliści, jak na przykład jeden Skald, ale także pisarze i poeci, a wśród nich Julian Kornhauser z żoną i dziećmi, w tym córką Agatą. Tą Agatą. Tą, do której przychodził tu niejaki Andrzej, który z jakiegoś powodu nie polubił się z jamnikiem swojej wybranki. O tym, jak i o wszystkim innym związanym z tym blokiem, można przeczytać w świetnym artykule Dziennika Polskiego -> o tu. A od siebie dodam, że Pierwsza Dama, ucząc niemieckiego w II LO, uczyła też moją dobrą znajomą, która nomen omen mieszka kilkaset metrów dalej. Jeśli ktoś się interesuję kulinariami, to Agnieszkę pewnie zna, gdyż dziś jest ona numerem jeden wśród fotografów kulinarnych -> prettybaked.pl

[076bis]

krakoffski

076aRóg Rzeźniczej i Masarskiej w czerwcu 2005 roku

076bRóg Rzeźniczej i Masarskiej w marcu 2018

Miałem jeszcze gdzieś stan z roku 2013, ale zniknął mi z dysku. Szkoda. Ten bis taki trochę inny, bo trudno byłoby mi obronić tezę, że to to samo miejsce. Nawet mimo tych 13 lat. Trzy miesiące przed zrobieniem górnego zdjęcia otwarto Galerię Kazimierz, która znajduje się tuż obok, natomiast w zakładach Wawel przy Masarskiej wciąż były produkowane czekolady z dodatkami. Jak byłem dzieckiem to bywałem z rodzicami u ich znajomych mieszkających przy Daszyńskiego, czyli blisko tego miejsca, i pamiętam, że zapach czekolady niósł się już od Hali Targowej i lodowiska. Z perspektywy dziecka, które bywało tu raz na jakiś czas może i było to fajne, ale pewnie dla mieszkańców musiało to być uciążliwe. W roku 2006 Wawel wyprowadza się z produkcją do Dobczyc, a rok później zapadła decyzja o wyburzeniu starych zakładów i ten plan wkrótce zaczęto wdrażać w życie. I tym bardziej brakuje mi tu tego zdjęcia z roku 2013, gdyż działka po byłym budynku biurowym firmy Wawel bardzo długo stała pusta i dopiero niedawno, z końcem roku 2016, wyrosło na niej coś takiego. Przyznaję, że nawet się postarano.

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci