Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

[1079]

krakoffski

1079Pocztówka z Amsterdamu

Jak widać nie jest koniecznym zmieniać dorożkę w przaśny powóz.

[1078]

krakoffski

1078Fort 50a Lasówka

Tak umiera Twierdza Kraków. Fort powstał w roku 1899 i dziś leży przy ulicy Golikówka. Różnił się trochę od innych fortów, gdyż posiadał... fosę zasilaną z przepływającej obok Wisły. Prawdopodobnie brał czynny udział w walkach w roku 1914 i był do tego nieźle przygotowany. Więcej -> tutaj.

Później fort był głównie magazynem, ale w latach 60' został wydzierżawiony firmie kosmetycznej, która trochę pozmieniała otoczenia niemalże doszczętnie dewastując zabytkowy fort. Ostatecznie został opuszczony z początkiem lat 90' i od tamtego czasu niszczeje sobie w spokoju - mniej więcej, bo swego czasu miały tu miejsce imprezy punkowe, a dziś częściej bywają tu głównie paintballowcy i różnej maści eksploratorzy, bo do fortu można swobodnie wejść. I też mniej więcej dlatego z początkiem XX wieku fort stracił większość zabytkowych stalowych elementów. Miasto miało jakąś tam koncepcję i dziś jest już nowy dzierżawca fortu i terenu, ale jak widać nie do końca wywiązuje się z umowy. Szkoda, bo okolica jest więcej niż malownicza.

[415bis]

krakoffski

 415aKatowicki Rynek w lipcu 2007

415bKatowicki Rynek w czerwcu 2018

Powyżej widać jak bardzo w ostatnich latach zmienił się katowicki Rynek. Zmiany ciągły się i ciągły, a Katowice przez lata były sparaliżowane w centrum, ale zważywszy na efekt można powiedzieć - warto było. W końcu katowicki Rynek nie jest już ruchliwym rondem/skrzyżowaniem, ale przestrzenią dla pieszych i tramwajów, które co ciekawe nie są od siebie w żaden sposób odseparowane. To dlatego, gdyż paradoksalnie takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze od świateł czy innych zasieków, bowiem uczy wszystkie strony uważniejszego rozglądania się wokół. Dla pieszych to oczywiste. W Krakowie jak na razie jest to innowacja nie do pomyślenia, chociaż od lat z powodzeniem funkcjonuje takie rozwiązanie na skrzyżowaniu Grodzkiej i Franciszkańskiej.

[1077]

krakoffski

1077 Aktywność nad Bagrami

Dziś zapowiada się kolejny gorący dzień. Moja propozycja to spędzić ten dzień nad jakąś wodą, zrobić grilla, wypocząć... tylko sprzątajmy po sobie, bo to co się tam wczoraj działo poszło już jako zgłoszenie o uprzątnięcie do odpowiednich służb. Kraków ma tak mało akwenów, a część mieszkańców nawet na to nie zasługuje.

Słońca ma być dziś mniej, ale jak widać nie jest ono potrzebne, by nad Bagrami spędzić dobrze czas.

[1075&1076]

krakoffski

1075Staw Płaszowski

Staw, czy też zalew, powstał w wyniku zakończenia prac przy wydobyciu gliny i żwiru. Prowadzono je poniżej wód gruntowych, więc kiedy człowiek skończył tu swoją działalność woda szybko wypełniła wyrobisko. Dziś ten stosunkowo niewielki akwen służy tylko wodnym ptakom, rybom, owadom i wędkarzom. Kąpieli się tu nie zaleca i chyba niewielu próbowało, ale głowy nie dam. Zresztą w niewielu miejscach jest jakikolwiek dostęp do wody - prawie całą linię brzegową porastają sitowia. Dwa lata temu niewiele brakowało, a staw w ogóle zniknąłby z mapy Krakowa - wszystko przez nieodpowiedzialne i nielegalne działania dewelopera, na którego zlecenie wykopano kilka studni głębokich na jedenaście metrów, które, jak potem sam przyznał, w ogóle mu nie były potrzebne. Na firmę nałożono karę finansową, po której pewnie do dziś się nie pozbierali - 500zł. Słownie pięćset polskich nowych Złotych. Nie wiem co zrobiło miasto, ale z jakiegoś powodu wierzę, że tego tak nie zostawili. Z tej afery wynikł jednak spory plus - przyznano, że staw rzeczywiście jest trochę zaniedbany i miasto wraz z ZIKiTem i Zarządem Zieleni Miejskiej zaczęło opracowywać plany na rewitalizację tego cennego miejsca. Mieszkańcy też nie są bierni i na przykład w tegorocznym Budżecie Obywatelskim będzie można głosować na projekt uporządkowania terenu wokół stawu -> o tu

1076Mieszkańcy Stawu Płaszowskiego - rodzina kaczek

[1074]

krakoffski

1074Willa przy ulicy Wrocławskiej

Ma numer 20 i stoi w tym miejscu od 110 lat, bowiem datuje się ją na rok 1908. Wtedy jeszcze były to przedmieścia Krakowa, którego charakter tworzyły takie właśnie domy. Tereny dzisiejszej V dzielnicy znalazły się w granicach miasta dopiero rok po wybudowaniu tej willi, w roku 1909, a stało się to w ramach budowy tzw. 'wielkiego Krakowa'.

O samej willi niewiele znalazłem. Ma swoją stronę na Wiki, ale nic tam nie ma, poza tym, że jest to zabytek. Dziś trzyma się świetnie, chociaż niestety pozwala się na jej oszpecanie, cóż, Kraków.

[1073]

krakoffski

1073Pieszo-rowerowy tunel pod Dworcem Głównym

Otwarto go prawie równo dziewięć lat temu, bo 26. maja 2009 roku. Wcześniej był to tunel bagażowy z wylotem tylko z jednej strony i dopiero w roku 2005 zrobiono drugi wylot. Potem tunel sobie po prostu był, bo miasto, konkretnie Agencja Rozwoju Miasta, nie dogadała się ze wszystkimi stronami. Ot, Kraków. Sam w sobie ma wiele wad - kostka brukowa przy wjazdach, śliska farba wewnątrz, średnio bezpieczny wyjazd od ulicy Stwosza i ogólnie słaba geometria przy wjazdach, ponadto wciąż jest średnio oznakowany zarówno od jednej jak i drugiej strony, niemniej jest (!) i łączy ze sobą wschodnią i zachodnią stronę dworca, co jest wielkim ułatwieniem dla rowerzystów chcących szybko i sprawnie przejechać od strony Alei Trzech Wieszczów w stronę Ronda Mogilskiego. Lub na odwrót.

[1072]

krakoffski

1072Przybyszewskiego

Kiedyś pracowałem tuż obok i wtedy okolica wyglądała zupełnie inaczej - ulica na końcu przechodziła gładko w drogę dla rowerów, chodników nie było, bloków również. Było za to dużo krzaków, trochę śmieci, jakieś baraki oraz stadnina koni (do końca nie jestem pewien, czy tam była stadnina, ale konie jak najbardziej były).  Dziś stoją bloczki i będą kolejne, jest chodnik, a okolica wygląda zupełnie inaczej. Czy lepiej? Nie wiem, inaczej, to na pewno.

[1071]

krakoffski

1071Akacjowy Dwór - był kancelaria austriackiego lotniska Rakowice-Czyżyny

Ten niewielki dworek stoi schowany za gęstą zielenią na rogu ulic Akacjowej i Cieślewskiego. Dziś jest tu restauracja i sala weselna, lecz oryginalnie była to kancelaria lotniskowa zbudowana koło roku 1916. Ten niepozorny budynek stojący między w miarę nowymi blokami, a jednostką wojskową, bezpośrednio wiąże się z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, bo to tutaj właśnie, w nocy z 30 na 31 października 1918, płk Roman Florer przekazał lotnisko pod polskie dowództwo. Takich miejsc nie ma wiele.

Dziś Akacjowy Dwór błyszczy, ale jeszcze niedawno był rozpadającą się ruiną, którą nawet dwa razy próbowano rozebrać. Tynki przegniły, dach groził zawaleniem, a w środku zastać można było obraz nędzy i rozpaczy. Szczęśliwie z końcem poprzedniej dekady willa znalazła nabywców, którzy ją odremontowali i przywrócili do życia.

[1070]

krakoffski

1170Park Krakowski po remoncie

Założony został w roku 1885 i od tego czasu wielokrotnie się zmieniał, a przede wszystkim skurczył. Przez ostatni rok, a chyba nawet dłużej, był zamknięty dla krakowian, gdyż przechodził gruntowną rewitalizację. Ogrodzenie jednak znikło kilka dni temu, a dziś ma nastąpić jego oficjalne otwarcie i oddanie krakowianom. Będzie można nawet zwiedzić niemiecki schron przeciwlotniczy, który znajduje się pod parkiem.

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci