Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

I. Stare Miasto (Kazimierz)

[978]

krakoffski

978Róg Dietla i Krakowskiej

Znów Kazimierz. Narożna kamienica w tle ma adres - Dietla 43 / Krakowska 2 / Miodowa 2, a powstała w latach 1897-1901 wg projektu Karola Knausa.

[976]

krakoffski

976Augustiańska

Właściwie róg Augustiańskiej, Meiselsa i Paulińskiej. W tle widać mur i część zabudowań należących do kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Małgorzaty i klasztoru oo. Augustianów. Natomiast widoczne na pierwszym planie stoliki należą do lokalu Ranny Ptaszek. Zdarzyło mi się tam już jeść i pić, więc polecam. Zwłaszcza kawę.

[072bis]

krakoffski

072aUlica Szeroka, maj 2005072bUlica Szeroka, lipiec 2017

Już dawno chciałem zrobić to porównanie, ale dopiero przy okazji chwilowego zakazu parkowania się udało. Przez te 12 lat na Kazimierzu zmieniło się właściwie wszystko, mimo to ulica Szeroka wciąż pozostaje parkingiem. Skromniejszym, ale jednak wciąż. Na zdjęciu widzimy trzy kamienice przy tej właśnie ulicy, a mają one numery 12, 13 i 14. Z tą pierwszą wiążą się spore kontrowersje, gdyż kilkanaście lat temu została nadbudowana i to o aż trzy piętra zaburzając tym zabytkowy układ urbanistyczny Kazimierza. Tak też orzekł sąd w roku 2016, chociaż to chyba wciąż nie koniec tej sprawy. Według gminnej ewidencji zabytków oryginalna część budynku pochodzi z aż XV wieku. Obok stoi kamienica pod numerem 13, która trochę ucierpiała przez inwestycję toczoną u sąsiada. I to nie jest takie byle co, gdyż ten pochodzący z XVI wieku dom znajduje się w rejestrze zabytków i to od 1993 roku. U sąsiadów pod czternastką już widać większe zmiany. Jest to dom rodzinny Heleny Rubinstein, pierwszej milionerki z polskim rodowodem. Jest tu najmłodszy, bo powstał 'dopiero' w roku 1889 - przynajmniej według gminnej ewidencji zabytków. W Internecie podają, że ta kamienica jest jednak znacznie starsza, co by nawet miało sens, gdyż Helena urodziła się w roku 1872 i podobno mieszkała tu od dziecka. W każdym razie sto lat później, kiedy budynek od Skarbu Państwa przejęła osoba prywatna, był on w stanie totalnej ruiny z drzewami na dachu. Latami doprowadzano go do porządku, jednak z zewnątrz, co widać na górnym zdjęciu, wciąż nie prezentował się jakoś okazale. To zmieniło się dopiero w ostatnich latach i dziś znajdują się w nim apartamenty na wynajem oraz restauracja. Wspomniałem o nim tu raz jeszcze pod zdjęciem [346].

[926]

krakoffski

926Ulica Józefa

Przez kilka ostatnich dni ulica Józefa na Kazimierzu była zamknięta dla ruchu z powodu remontu. Dziś prezentuje się pięknie. Co jednak jest w niej najpiękniejszego? Brak samochodów! Oczywiście to stan chwilowy i samochody wrócą i na ulicę i, niestety, także na chodniki, bo w Krakowie to sytuacja nieunikniona. Dopóki nie będzie naziemnych/podziemnych parkingów, dopóty samochody będą stać na chodnikach w centrum. A miasto na tym traci, przede wszystkim wizerunkowo.

[891]

krakoffski

891Kładka, Wisła, bulwary - ciepły weekend

Trawa wciąż brunatna, drzewa także dopiero się budzą, ale to nic... słońce pokazało w weekend po co jest i krakowianie przywitali je tak dobrze jak tylko umieli.

[890]

krakoffski

890Kamienica pod adresem Św. Sebastiana 30

Parę lat temu w tej kamienicy mieszkały dwie moje znajome i byłem tam częstym gościem. Nie pamiętam jednak, bym kiedykolwiek wcześniej widział ten wystający spod farby stary napis. Próbowałem coś znaleźć w Internecie o tym co tam się mogło znajdować, ale niestety na próżno. Sklep? Knajpa? Być może jedno i drugie. Swego czasu na Kazimierzu sporo było mordowni, które mieściły się na parterach kamienic. Cóż, może kiedyś właściciel tego domu się zlituje i zrobi porządny remont, a przy okazji odkryje i zachowa stary napis, bo to część historii nie tylko tej kamienicy, ale i Kazimierza. Natomiast sama kamienica jest w ewidencji zabytków - zbudowano ją w latach 1890-1891 według projektu polskiego architekta żydowskiego pochodzenia Wilhelma Aptera. Z jednego z balkonów zrobiłem zdjęcie nr [834].

[865]

krakoffski

865Pielgrzymi podczas niedzielnej ulewy

Stałem w lodziarni i nie mogłem uwierzyć w te lejące się z nieba strumienie wody, które zamieniły Plac Wolnica w jezioro. Ale tylko na chwilę. Pielgrzymom to nie przeszkadzało.

[855]

krakoffski

855Aston Martin DBS(?) na Estery

Nie mam samochodu i póki co nie planuję ani nawet nie czuję potrzeby mieć, ale taki widok zawsze ruszy me wolne od oleju napędowego serce.

Swoją drogą w tym konkretnym miejscu dość często stoi coś z najwyższej półki i miłego dla oka. Co jednak nie zmienia faktu, że i tak jestem za uwolnieniem Placu Nowego od samochodów.

[839]

krakoffski

839Nad Wisłą

Jeśli czeka Was długi weekend spędźcie go jakoś fajnie :)

[835]

krakoffski

835Kamienica pod numerem 18 przy ul. Św. Sebastiana

Do niedawna była to dla mnie najzwyklejsza, zapuszczona, zabita deskami kamienica. Mamy ich w Krakowie trochę, a ta akurat niczym specjalnym się nie wyróżnia. Ma jednak bardzo ciekawą historię. Pojawiła się w opowieści mojej dobrej koleżanki, która kiedyś miała okazję w niej bywać u znajomych. Zajmowali tam tak duże mieszkanie, że z jednego pokoju zrobili sobie salę do koszykówki. I choć już wtedy warunki były słabe to im zdawało się to nie przeszkadzać. Jak sądzę ich sala do kosza jest teraz gdzie indziej, ale co tam sala do kosza...

Jej niegdysiejsi mieszkańcy to także ciekawostka - stworzyli tam bowiem teatr i galerię sztuki, w której prezentowali malarstwo, grafikę oraz fotografię. W 2008 roku powstał nawet ukazujący ich życie w kamienicy dokument, który można było zobaczyć na 48.Krakowskim Festiwalu Filmowym w Kinie pod Baranami. Podejrzewam, że tylko tam. Film nazywa się 'Teatrzyk Podwórkowy', a nakręcił go Arkadiusz Biernacki. Nie nalazłem - ale może komuś z Was się uda. Źródła -> tu, tu i tu.

I trochę czegoś suchego. Zbudowana w 1887 roku wg projektu Maksymiliana Nitscha dziś jest w stanie w jakim się prezentuje. Na stronach Biuletynu Informacji Publicznej znalazłem informację, że istniały/istnieją plany o - cytuję 'rozbudowie, przebudowie, dobudowie wraz z nadbudową istniejącego zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych wraz z budową nowej części budynku i podziemnych miejsc postojowych i koniecznej rozbiórce obiektów kolidujących z inwestycją'. Jeśli dobrze rozumiem - zburzyć i zbudować raz jeszcze, tylko inaczej. Na razie jednak nic z tego - w roku 2013 uchwałą Rady Dzielnicy I wniosek o zgodę na powyższe został odrzucony. OK, nie lubię wyburzeń i przy każdej serce mi się kraje, zwłaszcza jak się pozna historię danego miejsca, jednak chyba bardziej nie lubię zrujnowanych pustostanów (głowy nie dam, ale tam już chyba nikt nie mieszka na stałe). Jeśli jest szansa na przebudowę z ocaleniem frontu i tego co się da - to czemu nie? Zawsze też można czekać, aż czas zrobi swoje, ale to nigdy nie jest dobre wyjście. Mam nadzieję, że kiedyś ta kamienica znów będzie żyć tak jak dziesięć lat temu, może już nie tak samo i kolorowo jak wtedy, ale nie będzie ponurym i smutnym straszydłem w pierzei ulicy Św. Sebastiana.

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci