Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

XIV. Czyżyny

[896]

krakoffski

896Dom-beczka na (w większości) opuszczonych działkach przy parku Lotników Polskich

Kiedy byłem dzieckiem mieliśmy tam niewielką działkę. Należała do dziadka, ale zajmowały się nią moja mama oraz babcia. Siostra i ojciec niechętnie się tam pokazywali, za to dla mnie była to zawsze atrakcja. Krzaki, palenie liści (dziś? o zgrozo!), zbieranie czereśni z najwyżej rosnących gałęzi, grzebanie w ziemi... Znajdowała się tuż przy siatce stanowiącą granicę między działkami, a parkiem i leżała jakieś 50 metrów od tej z domkiem zrobionym z beczki. Pamiętam nawet jej właściciela - co prawda mocno przez mgłę, ale kojarzę, że miał ksywę 'Mały'. Gdzieś pod koniec lat 90' działka przeszła w ręce nowego właściciela, który zresztą wkrótce potem zmarł. Od tamtego czasu nikt się tym skrawkiem ziemi już nie zajmował i dziś bardzo trudno rozpoznać to miejsce.

Wkrótce staną tu bloki. Ale nie chce mi się na to narzekać... może nie będzie tak źle. Co ważne - widać już wiosnę!

[876]

krakoffski

8761Pozostałości po lotnisku Kraków-Rakowice-Czyżyny

Sądząc po tym co zostało, to musiał to być hangar lotniczy. Lotnisko działało w latach 1912 - 1963. Dziś zachodnia część pasa startowego ma status lądowiska i odbywa się tu małopolski piknik lotniczy, natomiast w południowej części lotniska działa Muzeum Lotnictwa Polskiego. Patrząc jednak co się stało ze wschodnią częścią pasa, tam gdzie wcześniej powstały osiedla Dywizjonu 303 i II Pułku Lotniczego, mam pewne obawy, czy rzeczywiście uda się zachować te historyczne pozostałości. Niby część pasa jest w rejestrze zabytków, ale bądźmy realistami - to jest Kraków. Status Quo w moim odczuciu również nie jest najlepszy - teren należałoby uporządkować, zrobić alejki, zasadzić drzewa, zrobić oświetlenie, a tam gdzie się da zrobić wielką łąkę na pikniki itp. Dziś mimo wszystko jest tam trochę dziko.

[872]

krakoffski

872Pantograf Cafe

Tramwajowa kawiarnia działa na terenie Politechniki Krakowskiej od początku 2013 roku. Wcześniej, przez dwa lata, wagon był czymś w rodzaju pomnika techniki, a jeszcze wcześniej ten Düwag GT6 woził pasażerów po Krakowie (miał wtedy numer 173). W latach 90' przyjechał do nas z Norymbergi, gdzie zaczął swój żywot, a dziś, kiedy większość jego kolegów robi za puszki do napojów, świetnie sobie radzi w nowej roli.

[850]

krakoffski

8503AT3 na XII Małopolskim Pikniku Lotniczym

Jak jestem w Krakowie i mogę to zawsze idę na piknik lotniczy. Chociaż nawet jak nie pójdę to i tak mam go tak blisko, że i tak na nim jestem :) Były tu już zdjęcia z roku 2007 i 2008.

[840&841]

krakoffski

840Osiedle Dywizjonu 303

841park na os. Dywizjonu 303

Jak to jest, że kiedyś budując osiedle myślano o konieczności stworzenia takiej przestrzeni, a dziś urzędnikom (że deweloperom to jasne) nie mieści się to w głowach? Kasa. Na parku nie da się zarobić, ale za to trzeba utrzymać. Dla porównania - deweloper budujący osiedle Avia, czyli zaledwie kilkaset metrów od tego miejsca, nie zaplanował żadnego parku czy innej, większej zielonej przestrzeni dla tych tysięcy ludzi, który zamierza sprowadzić w okolice, a wręcz przeciwnie - zażarcie walczy z mieszkańcami, i o dziwo nawet urzędnikami, by mógł wyrżnąć to co się zielonego ostało. I z kolei to mnie się w głowie nie mieści.

[815]

krakoffski

815Bardzo stary dom przy ulicy Strumyk

Zima nie ma zbyt wielu zalet co widać np. dziś - zimno, mokro, szaro, buro, sepia... brak zieleni, brak liści. Ok, właściwie z tego ostatniego można zrobić zaletę, bo dzięki braku przesłaniającej wszystko zieleni dojrzałem z okna tramwaju ten dom. Przejeżdżałem tamtędy setki, jeśli nie tysiące razy, ale nigdy nie zwróciłem uwagi na tę okolicę, a to prawdziwy skansen starych Czyżyn, wsi, która istniała w tym miejscu od 1294 roku. W 1941 władze okupacyjne rozszerzyły zasięg Krakowa o przyległe wsie m.in. Czyżyny i pobliski Łęg, tworząc tym samym odpowiednio XLIV i XLV dzielnicę, co zostało usankcjonowane dopiero w roku 1948, ale z datą 18.01.1945. Wiadomo. Dziś pozostałości wsi powoli znikają wśród nowych domów i bloków, ale kilka starych chałup jeszcze stoi i co więcej - są zamieszkałe.

[504bis]

krakoffski

504a1fragment osiedla II Pułku Lotniczego widziany z Dywizjonu 303 w lipcu 2008 r

504bto samo ujęcie - marzec 2016

To mój widok przez najbliższe 2-3 tygodnie. Ze swojego mieszkania musiałem się na chwilę wyprowadzić i dość niespodziewanie znalazłem miejsce w mieszkaniu, które już bardzo dobrze znam.

Na zdjęciu widok na wschodnią część pasa startowego czyżyńskiego lotniska - tę, która się jeszcze ostała. Niewykluczone, że w najbliższej przyszłości i ona zostanie zryta i chaotycznie zabudowana. Jak widać na pierwszym planie jeden blok już zdążył wyrosnąć (który swoją drogą jest po części grodzony - wygląda to tak absurdalnie, że już bardziej nie może), a działki widoczne po lewej, tam gdzie bramka, aż 'proszą się' o zabudowanie blokami. I tak prawdopodobnie się stanie, bo o uporządkowanej zieleni czy nawet parku nie ma co marzyć.

[805]

krakoffski

805Ulica Franciszka Wężyka

Takie są właśnie Czyżyny. Trochę bloków, trochę domów.

[786]

krakoffski

786Park Lotników zimą

Mroźno, ale warto wyjść na spacer. Na przykład do cichego i spokojnego Parku Lotników Polskich.

[780]

krakoffski

780Widok na fragment dzielnicy Czyżyny.

W przyszłości w tym powstającym budynku ma zostać otwarta największa w okolicy klinika stomatologiczna. Ale na to będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Na pewno jednak nie tak długo jak widoczny na dalszym planie kościół św. Judy Tadeusza czekał na dobudowanie wieży - a czekał ok. 50 lat. Kościół został zbudowany pod koniec lat 30' XX wieku i poświęcony przez Adama Sapiehę w roku 1942. Wieżę ukończono w latach 1989-1991. Za kościołem znajduje się niewielki domek, w którym w czasach przedszkolnych miałem zajęcia z religii (o, ten)..

Tyle co do tła, bo co innego jest tematem dzisiejszego zdjęcia. Jest nim widoczny tu... krzyż św. Andrzeja. Ten stary znak zupełnie nie pasuje już do okolicy, ale jako świadek historii mógłby nam wiele o jej zmianach opowiedzieć. Od roku 1899 przebiegała tędy linia kolei żelaznej nr 111 łącząca stacje Kraków Główny i Kocmyrzów, a powyższy znak został postawiony obok jednego z przejazdów na jej trasie (konkretnie przez odchodzącą od niej bocznicę, której nasyp jest jeszcze widoczny). Tam, gdzie dziś stoi stacja benzynowa Carrefour jeszcze w latach 60' XX wieku znajdował się dworzec kolejowy Czyżyny. Dziś linii kolejowej już dawno nie ma, a ślady po niej giną jeden po drugim, wraz z dworcem w Kocmyrzowie, który w roku 2010 został zrównany z ziemią, by zrobić miejsce... dwupasmówce.

To ostatnie zdjęcie w tym roku. Życzę Wam, by 2016 był lepszy od 2015, jakikolwiek ten 2015 by nie był. Jeśli wygraliście w Lotto to wygrajcie jeszcze raz, jeśli nie, to wygrajcie (ale zostawcie jakiś dzień dla mnie). Życzę też i sobie i Wam by miasto, w którym mieszkamy, i które jest tak bardzo podziwiane na świecie, było kompetentnie zarządzane i faktycznie zasłużyło na ten podziw, by polityka zrównoważonego transportu stała się faktem, a nie tylko fikcją nawet na papierze, by na jesieni 2016 krakowianie mieli czym oddychać i nie robili szturmów na sklepy z maskami anty-smogowymi, by ZIKiT przestał nam demolować miasto biedo-autostradami i okalać je ekranami i by przez to Kraków stał się bardziej przyjazny nie tylko do mieszkania, ale przede wszystkim do życia w nim i cieszenia się tym. Tyle ode mnie na Nowy Rok. Wracam po weekendzie i jedziemy dalej.

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci