Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

XII. Bieżanów-Prokocim

[963]

krakoffski

Lokomotywy w pobliżu stacji Kraków-Prokocim

Niedawno czytałem, że PKP chce zachować część lokomotyw, które stoją na torach technicznych, a są wśród nich cenne zabytki. Te powyżej, a są to dwie ET22 i jedna ET41 (to tak dla formalności), stoją tu już dość długo i nie znam się na tyle, by zgadywać jaki czeka ich los. Na razie stoją na widoku za stacją Kraków-Prokocim i są świetnie widoczne np. z kładki nad torami za wspomnianym wczoraj zalewie Bagry.

[923]

krakoffski

923prokocimskie bloki

Pasteloza, jak to ładnie ujął Filip Springer, to rak, który toczy polskie blokowiska od Gdańska przez Toruń, Warszawę, Kielce aż po Kraków i dalej. Rozumiem, że biele czy szarości mogą być nudne i smutne, ale dlaczego od razu sięga się po pastele, często pstrokate, i maluje bloki w różne szlaczki? Nawet te nowe. Te na zdjęciu powyżej i tak wyglądają całkiem dobrze, zwłaszcza ten błękitny jest ok, ale na sąsiednie nie da się już spojrzeć. Niby wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale gdy oglądam taką radosną twórczość prezesów spółdzielni mieszkaniowych, to nie idzie mi się z tym zgodzić. O gustach nie tylko powinno się rozmawiać, ale wręcz należy. I to od dziecka.

[916]

krakoffski

 916Pętla tramwajowa Prokocim

Wyczytałem, że zbudowano ją w roku 1965. Mniej więcej z tych lat pochodzi osiedle Kozłówek, które znajduje się kilkaset metrów obok. Dziś pętla wykorzystywana jest jako miejsce spoczynku dla tramwajów zapasowych. Chyba żadna linia nie zaczyna/kończy tam kursów.*

Swoją drogą jeszcze niedawno to miejsce było więcej niż odstręczające. Pętla była zachwaszczona, obok straszył totalnie zdewastowany budynek (chyba socjalny albo dyżurka), a wszystko wokół było zarośnięte i zaniedbane. Dziś pętle otaczają nowe bloki i jak widać wciąż powstają nowe. 

* ok, już wiem, to nie rezerwy, a część kursów linii 24 :)

[887]

krakoffski

887Pętla Nowy Bieżanów

Brak historii czy ciekawostek. Po prostu byłem. No ok, otwarto ją pod koniec grudnia 1978 roku.

[807]

krakoffski

807Przystanek Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej Bieżanów-Drożdżownia

Powiem Wam, że taka kolej wyznacza kierunek, którym Kraków powinien podążać. Dziś stajemy przed wyborem - metro czy tramwaj? Z tego co czytam po facebooku i różnych forach wychodzi na to, że jestem w mniejszości, bo opowiadam się za... metrem. Jednak nie takim klasycznym, bo tu mam wątpliwości czy Kraków na pewno takiego potrzebuje i czy w ogóle na taką inwestycję nas stać. Ale... skoro potrafimy wrzucić 1,3mld polskich nowych w miejską autostradę*, to znalezienie funduszy nawet na zwykłe metro nie powinno być aż tak karkołomnym zadaniem. W Krakowie widziałbym jednak coś bardziej na kształt kolońskiego Stadtbahn - szybkiej, lekkiej kolejki miejskiej, której część tras schodziłaby pod ziemię i której przystanki nie byłyby tak często jak tramwajowe. Tradycyjny tramwaj przy dużych odległościach przestaje się sprawdzać.

*Teoria mówi, że przemiarowane trasy jak Łagiewnicka wyprowadzą ruch kołowy z centrum, ale chyba nikt rozsądny nie da się na to nabrać. Dla jasności - jestem zwolennikiem domknięcia obwodnic Krakowa, budowy tych tras i usunięcia ruchu tranzytowego z centrum, ale nie poprzez rozbudowane do granic absurdu pseudo-autostrady. Węzły autostradowe w mieście zamiast rond i skrzyżowań? One tak serio są absolutnie konieczne? Czy to jest polityka zachęcania mieszkańców do poruszania się komunikacją zbiorową? No nie, po prostu nie. Inną sprawą są ekrany, które pojawią się jako nieodłączny dodatek do takich inwestycji i z którymi nikt nie próbuje niczego zrobić, a przecież zarówno ZIKiT jak i GDDiKA (i każdy inny urząd) mogą wysyłać wnioski do ministerstwa o zmianę bardzo restrykcyjnych obostrzeń odnośnie hałasu (chociaż na tę chwilę raczej nie ma szans, ministrem bowiem jest Jan Szyszko, który zasłonił Polskę ekranami), przez które, jako Państwo, wydajemy miliardy rocznie, rujnujemy sobie piękny krajobraz i dewastujemy miasta, także z punktu widzenia socjologicznego. A w miastach to nie hałas należy redukować, a przyczynę jego powstawania, a są nią m.in. szybko poruszające się samochody. Krótko mówiąc - ekrany są rozwiązaniem problemu, którego powstawania można uniknąć.

Zdjęcie jest sprzed ponad dwóch tygodni i spaceru po południowych dzielnicach. Dzięki SKA trasę z odległych krańców Bieżanowa do domu (Prądnik Czerwony) pokonałem w 35 minut. W XXI wieku w Krakowie pokonanie ~8,5 km w linii prostej to wciąż wielkie wow.

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci