Menu

Cracow day by day

Kraków na zdjęciach. Blog prowadzony w latach 2004-2010. I znów od 2015.

IV. Prądnik Biały

[862]

krakoffski

862Pętla Krowodrza Górka

W miejscu, w którym stoję, w latach 2018-2020 powstanie linia tramwajowa na Azory. Mieszkańcy i radni dzielnicy Prądnik Biały tak właśnie wybrali i inaczej już raczej nie będzie. Wariantów do wyboru mieli 3, z czego dwa dość do siebie podobne, natomiast trzeci zakładał wydłużenie linii z pętli Krowodrza Górka (przez miejsce gdzie właśnie stoję) do ul. Opolskiej i dalej wzdłuż niej już na Azory. Jest to wariant najkrótszy i najpewniej i najtańszy w realizacji, nie dziwne więc, że wygrał. Jednak moim zdaniem to błąd. Nowa linia tramwajowa powinna zostać wybudowana w ten sposób, by jak najwięcej mieszkańców mogło z niej skorzystać, a ten wariant w ogóle tego nie oferuje - co więcej będzie na dłuższym odcinku dublował się z liniami autobusowymi jadącymi ulicą Opolską. Lepszym rozwiązaniem byłby więc któryś z pozostałych dwóch wariantów, tj. linia wzdłuż ulic Wybickiego i Łokietka do ul. Opolskiej, a tam już prosto na Azory. Byłby to wariant znacznie dłuższy oraz tym samym droższy, ale pozwoliłby większej ilości mieszkańców podróżować szybszym od autobusów tramwajem. A chyba o to chodzi w budowie linii tramwajowej. Teraz mam wrażenie, że linia powstaje po to, by powstała, a nie, by służyła jak największej ilości mieszkańców. Po budowie 'wariantu A' mieszkańcy z ulic Wybickiego czy (tamtejszej części) Łokietka nadal zostaną bez tramwaju, więc najwygodniej będzie im wsiąść w samochód.

Cóż, taki wybór nie jest jednak niespodzianką, gdyż tak naprawdę został podjęty prawie 35 lat temu kiedy budowano linię na Krowodrzą Górkę (pętlę otwarto w 1984 roku). Jej wydłużeniem miała być właśnie linia na Azory po trasie, jaką zakłada wariant A (a stamtąd aż do Bronowic). Wtedy plan porzucono, można domniemywać, że z przyczyn finansowych, a dziś stojąc przed lepszym i bardziej funkcjonalnym rozwiązaniem, do niego powróciliśmy.

Warianty można podejrzeć np. -> tu

[791]

krakoffski

791Prądnik, zwany Białuchą, jeszcze częściowo zmrożony

Rzeka Prądnik zaczyna swój bieg w Wyżynie Olkuskiej i kończy (już jako Białucha) jako lewy dopływ Wisły, do której wpada w okolicach Dąbia. Tutaj widoczna okupowana przez kaczki wzdłuż ulicy Opolskiej na Prądniku Białym.

[570bis]

krakoffski

570aDom na ulicy Białoprądnickiej w grudniu 2008

570bTen sam dom widziany w styczniu 2016

Pierwsze wzmianki o wsi Prądnik Biały pojawiły się w już I połowie XII wieku. W roku 1941 roku całe tereny Prądnika zostały włączone do Krakowa, a następnie rozpoczęto jego systematyczną zabudowę osiedlami mieszkaniowymi. Dziś pozostałości wsi powoli umierają i znikają na naszych oczach. Jak ten dom przy ulicy Białoprądnickiej.

[783]

krakoffski

783Plac po Domu Handlowym Gigant

28 maja minie 13 lat od pożaru, który zniszczył zbudowany w 1982 roku Dom Handlowy Gigant i tym samym życie wielu osób. Choć szybko ustalono, że przyczyną pożaru było podpalenie, to do dziś nie ustalono winnych i nikogo nie skazano. A plac stoi pusty bez pomysłów na jego zagospodarowanie.

[570]

krakoffski

Pozostałości wsi Prądnik Biały. Ulica Białoprądnicka.

[561]

krakoffski

Bit Computer. Pamiętam jak zaczynali ponad dziesięć lat temu; sklep wielkości kawalerki, serwis w piwnicy przy św. Jana... a teraz proszę - własny budynek na Josepha Conrada.

[468]

krakoffski

Dom wschodzącego słońca. Jeszcze raz.

© Cracow day by day
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci